wtorek, 19 lipca 2016

#whitelook

Ile z Was nosi białe rzeczy w lato? A ile z Was czuje się w nich dobrze? ;) Ja miałam duży kłopot ze znalezieniem białych ubrań, w których nie będę wyglądać jak lodziarz lub pracownik służby zdrowia. ;) Nawet już nie wspominam o tym, czy będą mi dodawać cm, no bo przecież biały pogrubia. ;) Powiem Wam, że według mnie NIE pogrubia, ale z pewnością jest to kolor, na którym wszystko widać. Dlatego też muszą być spełnione warunki, dzięki którym będziemy dobrze wyglądać, czyli dobry krój i materiał oraz dobrze dobrana bielizna pod ubraniem. Bardzo chciałam przygotować wpis z białym total lookiem, ale nie mogłam znaleźć takiego topu, który spełni powyższe punkty. Za to znalazłam białą spódnicę i spodnie, które pokażę Wam w tych samych zestawach. Taki zabieg pozwoli Wam zobaczyć, jak szybko można zmienić klimat stylizacji i jak łatwo komponować looki w swojej szafie. Spodnie i spódnica, którą widzicie są z tej samej kolekcji i mają ten sam materiał. Muszę o nim wspomnieć, bo jest niesamowity nie tylko dlatego, że jest miły, miękki, elastyczny i kryjący, ale do tego nie brudzi się tak mocno. Odkryłam to przez przypadek, gdy zostawiłam smugi z make-upu i zniknęły po przetarciu ręką. :) Takie cuda! ;) Ciekawa jestem która wersja Wam się bardziej podoba - spódnica, czy spodnie? 

* * *

I am wondering how many of you guys wears whites during summer? And how many of you feels comfy in it? :) I decided to find outfits that will let us feel comfortable and attractive, as this summer for me is all about whites and pastels. I wanted to prepare for you a post with white total look, but couldn't find the right top. It wasn't easy, cause I didn't want to look like an ice-cream seller or medical staff all in white. ;) There is a wordwide (I guess ;)) conviction, that white adds few sizes more. Honestly I can't agree with that. ;) However we should consider choosing a high quality fabric, good cut and at the end a proper underwear, as this colour shows out everything. ;) Take a look how whites are matching with pastels and how skirt and trousers are changing the look linked with the same details. Which option would you choose? 






  









Fot. Karolina Prusińska Artcharlotte

Spódnica & spodnie / Skirt & trousers: Vittoria Giovani (link do spódnicy & link do spodni)
Bluzka / Top: H&M (link)
Bransoletki / Bracelets: Minty dot (baby blue & white)
Łańcuszek / Neck-chain: eprezenty.pl (link do łańcuszka, personalizacja według mojego konceptu ;)) 
Mani: Elle Clinic (na hasło fajnaizadbana macie -15% do końca sierpnia! <3) 

piątek, 15 lipca 2016

#summervibes

Dzisiaj pokażę Wam chyba moją ulubioną sesję, bo wszystko, o czym opowiem i co Wam zaprezentuję jest mi niesamowicie bliskie. Tę sesję tak naprawdę tworzy klimat i dodatki. Stylizacja jest niesamowicie prosta, ale właśnie takie lubię najbardziej. Czarne obcisłe sukienki totalnie mnie zauroczyły w tym sezonie. Mam już 3 o rożnych długościach i fasonach, ale tej mogłabym praktycznie nie zdejmować. ;) Jest z miłego, lekkiego materiału, dopasowuje się do ciała i sylwetki jak druga skóra i jak Wam powiem, że kosztowała 39,90zł, to chyba też tak ją pokochacie, jak ja. ;) Materiał jest w delikatne, cienkie prążki i nie wiem skąd H&M go wytrzasnął ale nie rozciąga się, nie gniecie i cały dzień trzyma fason razem z właścicielką. ;) 

Jak dla mnie nie ma lepszej stylizacji na lato niż kobiece sukienki lub spódniczki połączone ze sportowymi butami. Po kilku sezonach noszenia białych Conversów, w końcu znalazłam godnego zastępcę i kupiłam białe Adidasy Superstar. To był świetny wybór, bo są wygodne, nie brudzą się jak trampki i pasują do wielu stylizacji. 





 


Ci, którzy mnie znają, wiedzą, jak ważne są dla mnie dodatki. W lato, kiedy tych ubrań jest na nas minimalna ilość, one jak nigdy stają się ważne. Dlatego biżuteria, piękne paznokcie, zadbane ciało, czy fryzura, dopełniają look. Do tego wszystkiego dodam wyjątkowe miejsca, którymi można się cieszyć w lato. Sesja powstała w Lake Park Wilanów, który choć na chwilę pozwolił mi przenieść się w surferski klimat, który uwielbiam. Zanim zostałam mamą, kilka sezonów uczyłam się pływać na windsurfingu na półwyspie helskim i pokochałam ten sport i atmosferę. Mam nadzieję wkrótce do tego wrócić, ale póki co upajałam się samym klimatem, dostępnym zaledwie 10 minut od centrum Warszawy. ;) 

Minimalizm w stroju regularnie odbijam sobie w mocnych, wyrazistych dodatkach. :) Dlatego postanowiłam trochę poeksperymentować i spełnić swoje letnie marzenie o długim warkoczu i kobiecych paznokciach, które nadadzą moim dłoniom wdzięku. Nie to, że mi go brakuje, ale jednak dłonie byłej piłkarki ręcznej nie należą do zbyt subtelnych. ;) 
Fryzurę wykonała mi Ewa, która prowadzi Salon Urody Mistique i świetnie wykonuje różne czesania. Kiedyś już podejmowałyśmy próby czesania z warkoczem, ale jednak to nie było to. ;) Po prostu mam za krótkie i za cienkie włosy aby uzyskać pożądany przeze mnie efekt. Ewa poradziła mi, żeby kupić w Rossmanie syntetyczne przedłużki do włosów, z którymi wykona tę fryzurę. Na początku nie byłam ich pewna, ale miałam mało czasu i poszłam na całość. ;) Efekt według mnie jest mega naturalny i o to właśnie chodzi ze wszystkimi eksperymentami z przedłużaniem, czy powiększaniem. ;)




Dla mnie kolejnym ważnym oprócz włosów elementem, który zdobi kobietę, są jej dłonie. Zakładając piękne bransoletki, czy pierścionki, nie możemy zapominać o skórze dłoni i o paznokciach. Od kiedy pamiętam, mam hopla na punkcie dopasowania koloru paznokci do stylizacji. Żeby móc korzystać z urodzaju kolorów, jakie są dostępne w tym sezonie, postanowiłam je delikatnie przedłużyć. Ale znów, tak jak ze wszystkim, co związane z poprawianiem urody, trzeba to zrobić z gustem i wyczuciem. Dlatego oddałam swoje paznokcie w ręce dziewczyn z Elle Clinic. To nowe, modne miejsce na mapie urodowej Warszawy, które myślę, że szybko zdobędzie serca kobiet. Powiem Wam, że uwielbiam prowadzić bloga między innymi właśnie dlatego, że poznaję dzięki niemu wspaniałych ludzi. Laura, która jest managerem kliniki stworzyła tam tak dobrą atmosferę, że aż przyjemnie jest spędzić kilka godzin na mani&pedi. :) I to, co dla mnie jest mega ważne, to idea holistycznego podejścia do ciała i duszy kobiety, z jaką obsługiwane są klientki. W Elle na każdym kroku ważne są detale, filozofia dbania o siebie, no i jakość. Ja akurat uwielbiam dostrzegać najmniejsze szczegóły, bo to one budują autentyczność. I na przykład do pysznej kawy otrzymasz zamiast cukru naturalny ksylitol, a podczas utwardzania lakieru w lampie, Twoje dłonie poddawane są pielęgnacji. Jak? Jako smaczek powiem Wam, że Elle Clinic jako jedna z pierwszych posiada lampę Victoria Vynn z działaniem anti-aging. :) Możecie poznać tę funkcję po charakterystycznym, różowym kolorze światła, który widać na zdjęciu. :) Justyna wykonywała mi stylizację paznokci i zrobiła to z dużym wyczuciem. Nie chciałam efektu sztucznej dłoni, zależało mi na nadaniu moim rękom kobiecości i co najważniejsze, chciałam swobodnie móc pisać na komputerze. ;) Sami zobaczcie na zdjęciach z backstage'u efekt i miejsce, bo ja jestem zachwycona. <3

A teraz...NIESPODZIANKA...! Laura z Elle Clinic przygotowała dla Was 15% zniżkę na hasło fajnaizadbana, ważną do końca wakacji...!!!








A tak prezentował się mani na sesji, jak dla mnie to genialne połączenie z białym, czarnym i złotym... :)

Fot. Katarzyna Kurzyńska

Sukienka: H&M 
Buty: Urban City
Mani: Elle Clinic (lakier Indigo kolor Bahama Mama)
Biała bransoletka: Minty Dot
Naszyjnik: Minty Dot
Przedłużki do włosów: Rossman

poniedziałek, 4 lipca 2016

#datetime

Uwielbiam letnie, ciepłe wieczory. Tym razem miałam ochotę zaproponować Wam stylizacje na taki właśnie wieczór. Może to być dobry look zarówno na randkę, jak i na spotkanie z przyjaciółkami. Chociaż na tą drugą okazję, bardziej bym Wam polecała zmienić obcasy na trampki. ;) 
Sukienka, którą mam na sobie jest moim nowym odkryciem ze sklepu internetowego H&M. Łączy w sobie mix stylów, a już wiecie że kontrasty to coś, co bardzo lubię. Niestandardowe połączenie trochę sportowego wycięcia na plecach w stylu bokserki ze złotym suwakiem idącym wzdłuż pleców, aż do samiutkiego końca sukienki wydaje mi się wręcz genialna. Długość sukienki z kolei jest bardzo przyzwoita i równoważy długość rozporka. ;) Jak dla mnie jest to idealna sukienka zarówno do szpilek, jak i do sportowych butów. 
Ponieważ letnie wieczory lubią się przedłużać do wczesnych ranków, polecam nieśmiertelną jeansową kurteczkę. Mam ją (również z H&M) od kilku sezonów, jednak w tym roku stuningowałam ją o modne w tym sezonie motywy ust i szminki. Kupiłam je w pasmanterii w Reducie i myślę, że będę dalej przystrajać moją kurteczkę o kolejne naszywki. Te akurat są z możliwością przyprasowania, bo staram się jednak ułatwiać sobie życie. ;) Outfit był bardzo wygodny, czułam się w nim kobieco, a jak zmieniłam buty na sportowe, to już w ogóle mogłam spacerować do rana. ;) 

* * *

Lot's of you guys asked me whether I'm going to start writing my blog in English, so...let's try it. ;) This post will be the first that I decided to publish in both languages, so we can concider this as a world premiere. ;) That's even good as my look is dedicated for evening going out. ;)
Oh, how much I love summer time with warm, long evenings. The look that I would like to present for you may be good as well for a date, as for a meeting with friends. Although for the second event I would recommend exchanging heels for sneakers. ;)
The dress I'm wearing is my new purchase from H&M online store. What I like the most in ths dress is the mix of styles that it combines. On the back there is a sporty shape of boxer style top with elegant golden zipp along the dress. The length is very decent but on the other hand balances with tempting length of the back slit. ;) 
Summer evenings are often turning to early mornings, so I recommend taking a denim jacket. I bought mine few seasons ago, but this year I did some DIY and pressed motives of lips and lipstick. The outfit was very comfortable, I felt very feminine and after I changed my shoes for snickers I could walk till the early morning. ;)






  
 

fot. Marta Bresińska

Sukienka/dress: H&M
Kurtka jeansowa/denim jacket: H&M (motywy/motives DIY)
Torebka/bag: River Island
Buty/shoes: 3i

czwartek, 30 czerwca 2016

Miejskie boho

Kto nie lubi nosić krótkich spodenek ręka w górę? Ja kiedyś też nie lubiłam, ale zawsze mi się podobały. Może dlatego nie lubiłam, bo jak się wciskałam w za małe spodenki to wyglądałam jakbym zabrała je młodszej siostrze. ;) W tym sezonie znalazłam w Marks & Spencer jeansowe spodenki, które są wygodne, ładne i luźne przy udach. Wybrałam granatowe, ale jeszcze upolowałam jasne, bo świetnie się noszą. Mam na sobie rozmiar 20, bo chciałam żeby były luźniejsze. Do spodenek założyłam bluzeczkę w moim ulubionym kolorze baby blue, która poprzez opadające ramiona trochę nadaje stylu boho. Do bluzeczki nie można było wybrać innych dodatków, jak bransoletki w białym kolorze, szarym oraz moim wymarzonym baby blue... :) Buty wraz z torebką z frędzlami dopełniły klimat stylizacji i pasują do paska. Dla mnie niesamowicie ważne są detale i uwielbiam jak dyskretnie korespondują z elementami stylizacji. Powiem Wam, że ten look jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych w tym sezonie. Ciekawa jestem, czy Wam też przypadnie do gustu. :) 


  

  
Fot. Katarzyna Kurzyńska

Spodenki: Marks & Spencer
Bluzka/buty/torebka: H&M (link do bluzki tutaj)
Bransoletki: Minty dot (biała, szara, baby blue)
Pasek: TK Maxx

czwartek, 23 czerwca 2016

Miejski flirt

Dzisiaj zafunduję Wam miejski szyk i mini przegląd stolic. ;) Od Warszawy po Nowy Jork, czyli moje dwa ukochane miasta pojawiają się w dwóch elementach mojej stylizacji. ;) Tego typu look jest mi bardzo bliski, ponieważ wyrosłam w klimacie luźnych spodni i sportowych butów, więc ten styl gdzieś zdecydowanie pozostał w moim sercu. Dzisiaj dodaję do tego zdecydowanie więcej kobiecego pierwiastka, bo chyba najfajniejszy jest właśnie ten flirt pomiędzy różnorodnymi stylami. Flirtuję też trochę z męskim światem mody, uwielbiam z niego czerpać charakterystyczne, mocne dodatki. Czapka z daszkiem jest już drugą, którą upolowałam na męskim dziale H&M
W ramach flirtów lub nawet stylizacyjnych mezaliansów, uwielbiam łączyć złote dodatki ze sportowym lookiem. Na codzień właśnie tak lubie się ubierać i tak czuję się najlepiej. Sukienki maxi połączone ze sportowymi butami, spódniczki z trampkami, tu możecie mieszać dowolnie klimaty. Na lato gorąco polecam Wam takie zestawy, bo bedzie Wam wygodnie i jednocześnie modnie. ;) 










Fot. Katarzyna Kurzyńska

Czapka H&M (podobną znajdziecie tutaj) / T-shirt PLNY LALA (podobny znajdziecie tutaj/ Trampki Converse / Spódnica Dorothy Perkins / Nerka Sara von Steiner